Kto ponosi koszty działu spadku? Przewodnik o pieniądzach (aktualny na 2026)
Sprawy spadkowe to nie tylko emocje, ale i konkretne wydatki. Zastanawiasz się, czy za sprawę zapłaci ten, kto składa wniosek, czy może wszyscy solidarnie? A co z kosztownymi biegłymi? Wyjaśniam, jak nie zbankrutować na sali sądowej.
⏱️ Czas: 12-15 min
👥 Dla kogo: Spadkobiercy, Wnioskodawcy
Zasadą w postępowaniu nieprocesowym (a takim jest dział spadku) jest to, że każdy uczestnik ponosi koszty związane ze swoim udziałem w sprawie (Art. 520 § 1 KPC). Oznacza to, że opłatę sądową (500 lub 1000 zł) płaci zazwyczaj wnioskodawca, a koszty adwokata – każda strona dla siebie. Jednak w przypadku ostrego sporu, sąd może obciążyć kosztami stronę przegrywającą.
W pigułce — najważniejsze fakty
Opłata sądowa: Wynosi 500 zł (zgodny wniosek) lub 1000 zł (spór). Płaci ją osoba składająca wniosek na starcie.
Biegli sądowi: To najdroższy element. Wycena nieruchomości w 2026 roku to koszt rzędu 2000–4000 zł, który zazwyczaj pokrywa strona żądająca wyceny lub wszyscy po równo.
Zwrot kosztów: Jeśli wygrasz spór (np. udowodnisz, że dane nakłady nie istniały), sąd może nakazać drugiej stronie zwrot Twoich kosztów adwokackich.
Ile kosztuje „wejście” do sądu w 2026 roku?
Kiedy przychodzi do mnie Klient z Wrocławia (lub innej części Polski, bo obsługujemy sprawy w całym kraju) i pyta o koszty, zawsze zaczynamy od rozróżnienia dwóch scenariuszy. To one determinują, jak głęboko trzeba sięgnąć do kieszeni na samym początku.
Musisz wiedzieć, że wniosek o dział spadku podlega stałej opłacie sądowej. Nie zależy ona od wartości majątku (chyba że łączymy to ze zniesieniem współwłasności, ale o tym za chwilę). W 2026 roku stawki te wyglądają następująco:
- 500 zł – płacisz, jeśli Ty i pozostali spadkobiercy jesteście zgodni. Macie przygotowany plan podziału, nikt się nie kłóci, a sąd ma tylko „przyklepać” Waszą ugodę.
- 1000 zł – to cena braku zgody. Jeśli we wniosku nie ma zgodnego projektu podziału (co zdarza się w 90% spraw, które do mnie trafiają), opłata jest wyższa.
Kto to płaci? Fizycznie przelew robi ten, kto składa pismo w biurze podawczym (Wnioskodawca). Czy te pieniądze przepadają? Niekoniecznie. W końcowym orzeczeniu zazwyczaj sąd dzieli tę opłatę na wszystkich uczestników proporcjonalnie do ich udziałów w spadku. Ale uwaga – to dzieje się dopiero na koniec sprawy, która może trwać lata.
Wielu Klientów myśli, że opłata 1000 zł to jedyny koszt sądowy. To błąd. Prawdziwe koszty generują spory o wartość majątku. Jeśli pokłócisz się o wartość mieszkania, sąd powoła biegłego. Jego opinia to często koszt rzędu 3000-5000 zł. Tych pieniędzy sąd zażąda od Was w trakcie procesu jako zaliczki.
Biegły rzeczoznawca – prawdziwy „pożeracz” pieniędzy
To jest moment, w którym sprawy o podział majątku stają się naprawdę kosztowne. Wyobraź sobie sytuację: w skład spadku wchodzi dom pod Wrocławiem. Ty twierdzisz, że jest wart 800 tys. zł, a Twoja siostra (która ma Cię spłacić), że tylko 500 tys. zł. Różnica jest kolosalna.
Sąd nie zna się na cenach nieruchomości. Sąd zna się na prawie. Dlatego w takiej sytuacji powoła biegłego rzeczoznawcę majątkowego. I teraz najważniejsze pytanie: kto za niego płaci?
Zasadniczo koszty opinii biegłego ponosi ta strona, która wnosiła o dowód (czyli chciała wyceny), albo sąd rozdziela ten koszt na wszystkich spadkobierców, bo ustalenie wartości leży w interesie każdego z Was. W końcu bez wyceny nie da się ustalić wysokości spłat.
🎥 Zobacz wideo poradnik:
Dział spadku, czyli podział majątku pomiędzy spadkobierców
Czy opłaca się brać adwokata? (Matematyka, nie reklama)
Wiem, co myślisz. „Jestem na stronie kancelarii, więc pewnie będą mnie namawiać na swoje usługi”. Podejdźmy do tego jednak czysto matematycznie.
W sprawach o dział spadku obowiązują stawki minimalne za czynności adwokackie, które zależą od wartości Twojego udziału w spadku. Ale to nie wynagrodzenie prawnika jest kluczowe, a to, co prawnik może dla Ciebie „ugrać” lub „obronić”.
Jeśli spłata rodzeństwa ma wynieść 200 tysięcy złotych, a druga strona próbuje zaniżyć wartość nieruchomości, przez co dostałbyś tylko 150 tysięcy, to strata 50 tysięcy złotych jest realnym bólem. Dobry pełnomocnik:
- Zakwestionuje niekorzystną opinię biegłego (to sztuka sama w sobie).
- Zadba o rozliczenie nakładów (remontów, które robiłeś w domu rodziców).
- Dopilnuje, aby sąd nie pominął żadnego składnika majątku.
Nie bierzemy każdej sprawy. Najpierw robimy „audyt opłacalności”. Jeśli widzimy, że koszty naszej pracy przewyższą Twoje korzyści – powiemy Ci o tym wprost. Moi Klienci cenią to, że gramy w otwarte karty. W sprawach o dział spadku walczymy nie o „pietruszkę”, ale o realny majątek, który ma Ci zabezpieczyć przyszłość.
Zasada Art. 520 KPC – czyli kto płaci za spór?
W procesach cywilnych (np. o zapłatę faktury) zasada jest prosta: przegrany płaci wszystko. W sprawach spadkowych (postępowanie nieprocesowe) jest inaczej. Zgodnie z art. 520 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie.
Co to oznacza w praktyce?
- Ty płacisz swojemu adwokatowi, brat płaci swojemu.
- Ty płacisz za dojazd do sądu, brat płaci za swój.
ALE (i to jest wielkie „ale”):
Jeżeli interesy uczestników są sprzeczne, sąd może odstąpić od tej zasady. Przykład? Jeśli brat uparcie twierdzi, że cała ojcowizna należy się jemu przez zasiedzenie (i przegra tę kwestię), sąd może nakazać mu zwrot kosztów poniesionych przez Ciebie na obalenie tego twierdzenia. To jest tak zwana rozdzielność kosztów przy sprzeczności interesów.
Sąd czy Notariusz – co wyjdzie taniej?
Często pytacie mnie: „Mecenasie, a może lepiej zrobić dział spadku u notariusza?”. To zależy od tego, jak bardzo cenicie swój czas i pieniądze.
🏛️ Droga Sądowa
Zaleta: Tańsza opłata wstępna (500/1000 zł). Możliwość rozwiązania sporu siłowo (gdy nie ma zgody).
Wada: Czas. Sprawy trwają latami. Dochodzą koszty biegłych.
✒️ Notariusz
Zaleta: Szybkość. Wchodzicie, podpisujecie, wychodzicie z uregulowanym majątkiem.
Wada: Koszt taksy notarialnej zależy od wartości majątku i przy drogich nieruchomościach może wynieść kilka lub kilkanaście tysięcy złotych (plus 23% VAT). I najważniejsze: wymagana jest 100% zgoda wszystkich.
W 2026 roku, przy rosnących cenach nieruchomości, taksa notarialna bywa bolesna, ale pozwala zamknąć temat w jeden dzień. Sąd to maraton, który finansowo opłaca się przy mniejszych majątkach lub… gdy po prostu nie możecie na siebie patrzeć.
Ukryte koszty, o których nikt nie mówi
Analizując budżet na sprawę, musisz pamiętać o „drobnych”, które po zsumowaniu dają konkretną kwotę:
- Koszty mediacji: Sąd niemal zawsze wyśle Was na mediację. Mediator bierze wynagrodzenie (często ok. 1% wartości przedmiotu sporu, ale są limity ustawowe). Zazwyczaj płacicie po połowie.
- Koszty ściągania dokumentów: Zaświadczenia z banków o stanie konta zmarłego, wypisy z ksiąg wieczystych – to wszystko kosztuje.
- Apelacja: Jeśli wyrok I instancji Cię nie zadowoli, opłata od apelacji w sprawach majątkowych to znów spory wydatek (zazwyczaj 1000 zł, ale zależy od konstrukcji zaskarżenia).
Najdroższy w dziale spadku nie jest adwokat ani sąd. Najdroższy jest błąd w podziale. Jeśli zgodzisz się na spłatę w ratach rozłożonych na 10 lat bez odsetek (bo nie dopilnowałeś zapisu w ugodzie), realna wartość pieniądza, którą otrzymasz, będzie o połowę niższa przez inflację. To są te „niewidoczne” koszty braku profesjonalnego wsparcia.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania o koszty działu spadku
Czy mogę być zwolniony z kosztów sądowych?
Tak. Jeśli Twoja sytuacja materialna jest trudna, możemy złożyć wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych (całości lub części). Musisz jednak wypełnić szczegółowe oświadczenie o majątku. Sąd weryfikuje to dość wnikliwie.
Czy przegrany zwraca koszty mojego adwokata?
W sprawach o dział spadku – co do zasady nie. Każdy płaci za swojego prawnika. Wyjątkiem są sytuacje, gdy druga strona postępowała rażąco niewłaściwie lub gdy interesy były całkowicie sprzeczne (np. spór o to, czy dany przedmiot w ogóle wchodzi do spadku).
Co jeśli nie stać mnie na spłatę rodzeństwa?
Sąd nie może przyznać Ci nieruchomości, jeśli nie masz zdolności finansowej, by spłacić resztę rodziny. Wtedy sąd zarządzi sprzedaż licytacyjną nieruchomości przez komornika. To najgorszy wariant finansowy – nieruchomość pójdzie za ułamek wartości, a koszty komornicze „zjedzą” dużą część zysku.
Boisz się kosztów procesu?
Przeanalizujmy Twoją sprawę. Często okazuje się, że dobrze poprowadzona negocjacja przedsądowa kosztuje mniej niż jedna opinia biegłego. Sprawdźmy, co opłaca się Tobie.
📚 Źródła prawne:
- ⚖️ Ustawa Kodeks postępowania cywilnego (Tekst aktu prawnego):
Pobierz ustawę z Internetowego Systemu Aktów Prawnych (Sejm) - ⚖️ Art. 520 KPC (Zwrot kosztów w postępowaniu nieprocesowym):
Zobacz treść przepisu w serwisie SIP LEX - ⚖️ Art. 1035 KC (Odpowiednie stosowanie przepisów o współwłasności):
Zobacz treść przepisu w serwisie SIP LEX
